DZIENNIK KS. ADAMA ANTONIEGO SIKORSKIEGO, MARIANINA

R. Święci

  • poniedziałek, 14 sierpnia 2006
  • wtorek, 22 listopada 2005
  • poniedziałek, 13 czerwca 2005
    • Św. Antoniego

      Dzis sw. Antoniego z Padwy. Bylem w Warszawie na Stegnach na imieninach zaprzyjaznionego ks. Antoniego, ktory nawet kiedys byl moim wychowawca w seminarium.

      Podzielilem sie z kims, ze na drugie imie mam Antoni i stad juz dzis rano dostalem z tej okazji zyczenia, a zyczliwosci nigdy dosyc; kazdy tego potrzebuje. Dziekuje!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      adam555
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 czerwca 2005 16:26
  • sobota, 19 marca 2005
  • piątek, 04 marca 2005
  • niedziela, 13 lutego 2005
    • Matka, która oddała swe życie dla ratowania dziecka

      Do Warszawy przybyły relikwie św. Joanny Beretty Molli - zmarłej w 1962 r. matki, która dotknięta chorobą nowotworową wolała umrzeć niż poddać się leczeniu, które spowodowałoby śmierć jej poczętego dziecka.

      Relikwie patronki lekarzy i matek zostały umieszczone 11 lutego w kościele pw. bł. Władysława z Gielniowa na Ursynowie.

      Na uroczystość przybył z Mediolanu syn św. Joanny - Pierluigi Molla. W trakcie Mszy św. przekazał on relikwie w darze ołtarza Prymasowi Polski kard. Józefowi Glempowi, który przewodniczył Eucharystii.

      P. Molla złożył też świadectwo o swojej mamie. Podziękował za jej kanonizacje Janowi Pawłowi II. Jak podkreślił, w ten sposób Kościół docenił wszystkie matki, które swoją ciężką pracą oddają życie swym dzieciom.

      - Moja matka ocaliła życie, które nosiła w swoim łonie. Jej gest nie wynikał jednak z jakiegoś instynktu, lecz z głębokiej wiary w miłość Chrystusa - tłumaczył. - Miłość to oddanie siebie. Miłość i ofiara są ze sobą złączone, nie można kochać i nie cierpieć, nie można cierpieć i nie kochać - wyjaśniał postawę duchową św. Joanny. Ofiarował on Prymasowi specjalny Medal św. Joanny, przyznawany przez kapitułę z Mediolanu. Relikwie Świętej zostaną złożone w bocznej kaplicy kościoła.

      Mszę koncelebrowali wszyscy warszawscy biskupi pomocniczy: Marian Duś, Piotr Jarecki i Tadeusz Pikus oraz kilkunastu księży. Uczestniczyli w niej liczni wierni, a także d ambasador Włoch w Polsce Giancarlo Leo oraz prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Konstanty Radziwiłł, bowiem właśnie 11 lutego Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego.

      Sprowadzenie relikwii jest inicjatywą proboszcza ks. Jacka Kozuba. W jego 20-tysięcznej parafii jest bardzo dużo młodych małżeństw. Ks. Kozub w każdą pierwszą niedziele miesiąca odprawia specjalną Mszę św. w intencji matek oczekujących narodzin i pragnących potomstwa. - Kiedy Jan Paweł II kanonizował Joannę Berettę Mollę w ubiegłym roku, pomyślałem, że dobrze byłoby sprowadzić jej relikwie do naszego kościoła, do którego uczęszcza tak wiele matek oczekujących potomstwa - podkreśla w rozmowie z KAI.

      Joanna Beretta Molla urodziła się 4 października 1922 r. w mieście Magenta (koło Mediolanu) jako dziesiąta z 13 dzieci. W 1949 ukończyła studia medyczne. Praktykę lekarską uznała za swą misję, działając jednocześnie w Akcji Katolickiej. Chętnie uprawiała narciarstwo i wspinaczkę wysokogórską.

      W 1955 r. poślubiła inżyniera Paolo Mollę. W latach 1956-59 urodziła troje dzieci. Obowiązki matki i żony łączyła udanie z pracą zawodową. Gdy po raz czwarty zaszła w ciążę, lekarze stwierdzili u niej raka macicy. Ratunkiem mogło być natychmiastowe rozpoczęcie leczenia, połączone jednak z usunięciem ciąży. Joanna odrzuciła taką możliwość i prosiła lekarzy, aby ratowali przede wszystkim jej dziecko.

      Niespełna 40-letnia kobieta zdołała urodzić zdrowe dziecko, nie dało się jednak uratować jej samej. Zmarła 28 kwietnia 1962 r., w tydzień po urodzeniu Gianny Emmanueli ze słowami: "Jezu, kocham Cię!".

      Beatyfikował ją Jan Paweł II - 24 kwietnia 1994, kanonizował zaś 16 maja 2004 r.

      W Polsce relikwie świętej Joanny znajdują się już w Nowej Hucie i Białymstoku.

      KAI

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      adam555
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 lutego 2005 23:32
  • poniedziałek, 31 stycznia 2005
    • Wspomnienie św.Jana Bosko i normalny dzień

      Dzis mamy wspomnienie sw. Jana Bosko, zalozyciela salezjanow i wychowawcy mlodziezy. Wieczorem bede o odprawial Msze sw. ze wspomnienia o nim.

      Narazie nic sie specjalnego nie dzieje, z wyjatkiem tego,ze jeden z naszych ksiezy pomylil termin spowiedzi u siostr w jednej z najblizszych miejscowosci i czekal dlugo na dworze na samochod od nich, az sie zorientowal,ze to nie ten poniedzialek.

      Jeszcze sie zastanawiam czy pojsc dzis popoludniu do fryzjera, bo mam juz dosyc dlugie wlosy.

      Wreszcie poszedlem i nawet niektorzy mnie chwalili,ze ladniej mi w krotkich wlosach, choc pokazuja one,ze powoli zaczynam lysiec (tzw. zakola)... Przy okazji mialem spacer, bo do fryzjera idzie sie na osiedle okolo 15 minut przez las. Na Mszy sw. odprawianej przeze mnie wieczorem bylo sporo osob. W czasie mowienia kazania czulem natchnienie i mowilem dluzej.

      Po Mszy sw. pojechalem z bracmi ze wspolnoty neokatechumenalnej na skrutinia do Warszawy na Chelmska.

      Nasi katechisci zadecydowali,ze w tym roku w Wielkim Poscie bedziemy mieli publiczne wyznanie wiary w kosciele (przez odmowieniem Wyznania wiary mowi sie, dlaczego wierze, co Bog uczynil w moim zyciu!).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Wspomnienie św.Jana Bosko i normalny dzień”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      adam555
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 31 stycznia 2005 14:55
  • piątek, 28 stycznia 2005
  • czwartek, 27 stycznia 2005
  • poniedziałek, 24 stycznia 2005
  • poniedziałek, 20 grudnia 2004
  • sobota, 18 grudnia 2004
    • Dobry papież Jan

      Pisze po polnocy i jest juz sobota, lecz moje wpisy maja dotyczyc piatku. Pisze po polnocy, bo tak pozno skonczyl sie w telewizji film o papiezu Janie XXIII, ogloszonym blogoslawionym kilka lat temu. Tytul tego wloskiego filmu brzmial: "Dobry papiez". Tak nazywano go od poczatku, ze wzgledu na jego ujmujaca dobroc. Dzis byla druga i ostatnia czesc tego filmu. Pierwsza pewnie byla tydzien temu, ale tydzien temu po przylocie z Rzymu nie mialem glowy,aby interesowac sie co jest w telewizji. Papiez Jn XXIII to papiez mego wczesnego dziecinstwa. Na koncu filmu przypomniano jego ostatnie chwile i smierc w dniu 3 czewca 1963 r. Pamietam z dziecinstwa te scene z telewizji, jak pokazywano ostatnie chwile papieza Jana XXIII. Pozniej, jak w czasie studiow we Wloszech w polowie lat osiemdziesiatych odwiedzalem domy Wlochow, widzialem wszedzie trzymane z pietyzmem wizerunki dobrego papieza Jana.

      Ostatnio, gdy odwiedzalem bazylike watykanska modlilem sie przy jego przeszklonej trumnie, przy jego relikwiach. Mam ogromne nabozenstwo do tego blogosławionego papieza, prawie jak do sw. ojca Pio.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      adam555
      Czas publikacji:
      sobota, 18 grudnia 2004 01:02
  • wtorek, 14 grudnia 2004
    • Świętego Jana od Krzyża, karmelity

      Dzis od rana obchodzimy wspomnienie liturgiczne swietego Jana od Krzyza, znanego hiszpanskiego karmelity, mistyka i doktora Kosciola.Urodzil sie okolo 1542 r. w Fontiviera w Hiszpanii. Wstapil do zakonu karmelitow, a w r. 1568 pod wplywem sw. teresy z Avili, stal sie pierwszym zakonnikiem zreformowanego Karmelu. Oddawszy sie dzielu tej reformy, wiele wycierpial trudow i przeciwnosci. Zmarl w 1591 r. w Ubeda. Odznaczal sie wielka swietoscia zycia i madroscia, o czym swiadcza jego pisma dotyczace zycia duchowego. Na temat jego doktryny obecny papiez obronil w 1948 r. swoj doktorat (dokladnie na temat wiary w jego doktrynie). Obecnie modna jest ksiazka "Noc jest mi swiatlem", flamandzkiego karmelity, zyjacego w Szwecji, mowiaca o doktrynie sw. Jana od Krzyza o nocy ciemnej. Dzis w brewiarzu czytalismy fragmente "Piesni duchowej" tego swietego, w ktorym pisze, ze do poznania madrosci Bozej mozna tylko dotrzec przez wielorakie cierpienie.

      Ten swiety jest mi bliski, bo studiowalem na uczelni karmelitow bosych w Rzymie i mialem tam wyklad monograficzny na temat zycia i doktryny duchowej tego swietego. Swiety ten zawsze mi imponowal.

      Pozdrawiam za posrednictwem tej strony wszystkich karmelitow bosych i karmelitanki, zwlaszcza tych znajomych ze Szczecina, z Poznania, z Dysa kolo Lublina i z Krakowa. Trudno mowic o Rzymie, bo tam na mojej dawnej uczelni wladaja jezykami zachodnimi, a profesor z Polski, karmelita ojciec Michal Machejek zmarl juz jakis czas temu, choc napewno teraz, jak i przedtem sa tam studenci Polacy.

      Poza tym o karmelitach przypomina mi zawsze sw. Jozef, ktory patronuje naszemu kosciolowi w Sulejowku, a jest bardzo czczony przez karmelitow.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Świętego Jana od Krzyża, karmelity”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      adam555
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 grudnia 2004 19:03

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Tagi

Autorzy

Zakładki

Kanał informacyjny